W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Testujemy Alfę Romeo Giulia w wersji Veloce!

6 kwietnia 2020

Niejaki Jeremy Clarkson, mało znany kolega po fachu - Marcina Witkowskiego, który jest autorem poniższego artykułu, twierdzi, że każdy pasjonat motoryzacji powinien przynajmniej raz w życiu mieć w swoim garażu Alfę Romeo. Żeby to sprawdzić Marcin spędził tydzień w towarzystwie Alfy Romeo Giulia w wersji Veloce (czyt. welocze - po włosku: „szybko”).

Do tego, że włosi są dobrzi w designie, chyba nie trzeba nikogo przekonywać, zresztą wystarczy popatrzeć na „naszą” Giulie. Do testów Marcin otrzymał genialnie skonfigurowany egzemplarz - lakier Misano Blue z czarnymi felgami, żółtymi zaciskami hamulcowymi
i pakietem karbonowym. Żaden samochód z tego segmentu nie wyglądał tak dobrze i tak odważnie co najmniej od dekad, a możliwe, że nigdy. Fakt, że „nasza” Giulia, mocno upodobniona do szalonej wersji Quadrifoglio, dla niektórych może być zbyt krzykliwa, ale nic straconego. Wystarczy zmienić lakier, zrezygnować z karbonu i będziecie się cieszyć eleganckim, wręcz stonowanym włoskim sedanem, który w dalszym ciągu wyróżnia się z tłumu.

Alfa Romeo Giulia Veloce test - wygląd czy bebechy?

Nie wiem, czy kiedykolwiek ktoś z Was miał, taki dylemat przy kupnie samochodu, ale w głowie Marcina ta kwestia od lat jest nierozwiązana.

alfa romeo giulia veloce test

Czy lepiej kupić samochód, któy wygląda świetnie z zewnątrz i moglibyście na niego patrzeć godzinami, ale za to ma kiepskie, nudne wnętrze? A może lepiej wybrać auto ze świetnym wnętrzem, bo to w końcu tam spędzamy więcej czasu, ale nie tak porywające
z zewnątrz? Jedno jest pewne, ten dylemat nie istnieje w przypadku Giulii. Kolejny raz kłania się włoska szkoła designu.

Jest kilka rzeczy, które szczególnie przypadły Marcinowi do gustu we wnętrzu. Po pierwsze jego analogowość. Oczywiście mamy ekran systemu infotainment, mamy ekran między zegarami, ale mamy też normalne, fizyczne zegary, jak Pan Bóg przykazał. I nikt nie powie, że wszechobecne ostatnio ekrany są bardziej przyjazne dla ludzkiego oka. Mamy normalne fizyczne pokrętła do obsługi klimatyzacji
i radia, przez co nie musisz odrywać oczu od drogi, żeby coś przestawić (bezpieczeństwo +10). No i ten włoski smaczek na obrotomierzu, żadne tam anglosaskie „rpm”, a piękne „Giri”. Przecież to brzmi jak imię neapolitańskiego pizzaiolo!

testowanie alfa romeo giulia veloce

Co natomiast nie odpowiada Marcinowi we wnętrzu? Przede wszystkim ilość miejsca na tylnej kanapie. Z przodu jest super, ale w tym aucie nikt raczej nie chce siedzieć samemu za sobą. Po pierwsze trudno tam wsiąść, a po drugie ilość miejsca jest dobra dla człowieka w rozmiarze S i raczej nic ponadto. Druga rzecz in minus to multimedia. Po pierwsze nie ma dotykowego ekranu, po drugie wygląd samego interfejsu jest z poprzedniej epoki. Kamera cofania ma taką jakość, że Autor musiał sprawdzić, czy ktoś na jej miejsce nie wstawił zrolowanej gazety. Mimo wszystko cały system działa sprawnie i bez zarzutów, ale rywale są w tej dziedzinie po prostu o niebo lepsi. Zdaniem Marcina Włosi po prostu nie zawracali sobie głowy takimi bzdurami jak elektroniczne gadżety, mały otwór załadunkowy bagażnika, czy ciasnota na tylnej kanapie. Ich priorytetem było to, żeby Giulia świetnie wyglądała i żeby dobrze się prowadziła. To pierwsze bez dwóch zdań im się udało, a jak z tym drugim?

Uwaga, mamy lidera

Testowanie Alfa Romeo Giulia Veloce pozwoliło wysnuć wniosek, że ten włoski sedan to najlepiej prowadzące się auto w swojej klasie. Mogłoby się wydawać, że Audi zrobiło w tej dziedzinie spory progres. Ok, racja. Lub, że Mercedes też daje radę i przestał być samochodem dla dziadków. Spoko. A nawet, że od zawsze BMW 3 było wzorcem dla innych. Pewnie, było. Teraz może czyścić buty Giulii. To, co zrobili inżynierowie z Turynu jest niebywałe i sprawia, że wybaczysz Alfie jej wszystkie niedociągnięcia. Auto prowadzi się tak lekko, jakby nie ważyło nic, będąc przy tym bardzo stabilne, dzięki napędowi na cztery koła Q4. Jest angażujące w prowadzeniu, ale w tym najlepszym tego słowa znaczeniu - daje czystą radość z jazdy i to nie ważne, czy jedziesz 50km/h po mieście, czy tniesz 200 po autobahnie. Włosi jako jedyni nie postawili na bezsensownie grubą kierownicę, dali za to piękne kółko o dość wąskim, idealnie leżącym w dłoni wieńcu. Tak jak to się robi w motosporcie, tak jak robią to ludzie, którzy faktycznie mają o tym pojęcie.
 
alfa romeo giulia veloce test
 

Za kierownicą znajdują się ogromne łopatki do zmiany biegów, oczywiście statyczne. Dzięki temu, kiedy chcesz zmienić bieg na zakręcie, zawsze wiesz, którą łopatkę stuknąć. Skrzynia świetnie reaguje na polecenia i stanowi perfekcyjne małżeństwo z silnikiem.
W „naszej” Giulii znalazł się silnik 2.0 turbo o mocy 280 koni i 400 Nm, niezwykle żwawy, momentalnie wkręcający się na obroty. Pierwszą setkę osiąga w nieco ponad 5 sekund. Włoska robota w najlepszym wydaniu.

Testowanie Giulia Veloce - wnioski

Ok, ale Marcin ma też parę zarzutów. Po pierwsze Alfa lubi wypić, i to bardzo. Kiedy jeździsz naprawdę spokojnie, to w mieście zmieścisz się w 11 litrach, w trasie w około 8, ale jeśli będziesz chciał jeździć dynamicznie... 20 litrów Giulia pochłonie na miękko, a ile więcej? Tego nie wiadomo, bo komputer pokazuje wskazania tylko do 20. Boże jakie to włoskie!
 
testowanie alfa romeo giulia veloce
 

Na koniec parę słów podsumowania jak wyszło testowanie Alfa Romeo Giulia Veloce. Giulia jest dla osób, które lubią samochody. Dla tych, którzy lubią prowadzić i tych wrażliwych na piękno. Jest genialna, ale nie idealna. Aha, sprawdźcie poniższe ceny Giuli, możecie teraz trafić na niezłe okazje, a już na pewno zapłacicie mniej niż za dowolne auto z niemieckiej trójki. Ciao!

Marcin Witkowski
noizz.pl 

A która Giulia Tobie wpadnie w oko?

 

Nasi Doradcy są do Twojej dyspozycji:

Sobiesław Zasada Automotive o. Kraków


Ewelina Rycerz
ewelina.rycerz@zasadaauto.pl  tel. +48 661 664 406
Artur Mółka
artur.molka@zasadaauto.pl  tel. +48 600 081 689
Artur Marek
artur.marek@zasadaauto.pl  tel. +48 692 400 816
Michał Szczekocki
michal.szczekocki@zasadaauto.pl tel. +48 724 100 311

Sobiesław Zasada Automotive Starowa Góra k. Łodzi


Katarzyna Orkiszewska
katarzyna.orkiszewska@zasadaauto.pl  tel. +48 606 877 092
Piotr Kałamarz
piotr.kalamarz@zasadaauto.pl  tel. +48 512 464 128
Zbigniew Deka
zbigniew.deka@zasadaauto.pl tel. +48 605 230 240