W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, wtym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczącychcookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdymczasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Rajd Safari 2021 wystartował! - Sobiesław Zasada pobił rekord świata!

25 czerwca 2021

27.06.2021 (NIEDZIELA)

Ogromny pech Zasady tuż przed metą Rajdu Safari

Sobiesławowi Zasadzie zabrakło trzech kilometrów do ukończenia Rajdu Safari. Tuż przed końcem ostatniego odcinka rajdu auto zakopało się w głębokim piasku, a potem uderzyły w nie dwie inne nadjeżdżające rajdówki. Poważne uszkodzenie zawieszenia tylnego koła nie pozwoliło dojechać do mety. Załoga wyszła bez szwanku, ale niestety nie została uwzględniona w klasyfikacji generalnej.

 

Do kolizji doszło w niedzielę na ostatnim odcinku specjalnym Hell's Gate 2 o długości 10,6 km. Po pierwszym przejeździe tego odcinka już zapowiadało się, że przy następnym nawierzchnia będzie tak zniszczona przez jadące wcześniej auta WRC, że kolejnego przejazdu nie wytrzymają inne samochody. Tomasz Borysławski, pilot Zasady, sugerował organizatorom nierozgrywanie tego odcinka dla samochodów spoza WRC.

 Byliśmy pewni, że zawiesimy się na podwoziu, koleiny miały już ponad pół metra głębokości i żaden samochód spoza WRC nie mógł tego fragmentu pokonać. Zatrzymaliśmy się, włączyliśmy system GPS powiadamiający organizatora, że trasa jest nieprzejezdna. W tym momencie rajd powinien być zgodnie z przepisami FIA natychmiast zatrzymany. Jednak nasz sygnał GPS został przez organizatora zlekceważony, na trasę wypuszczono kolejne, startujące po nas załogi. Dostaliśmy dwa uderzenia, pierwsze lżejsze, drugie na tyle silne, że samochód już nie nadawał się do jazdy. Mam żal do organizatorów – powiedział Borysławski.

Podczas pierwszych dwóch dni Rajdu załoga jechała konsekwentnie i skutecznie, a podczas niedzielnego etapu poprawiła swoją pozycje w klasyfikacji generalnej z 29. na 25. miejsce, jednak utknęła na trasie ostatniej próby. Przejechana trasa stanowiła 99% całej długości rajdu.

Straszny pech, ale takie rzeczy w rajdach się zdarzają. Wiele aut na tym odcinku miało bardzo duże problemy. Koleiny były tak głębokie, że szorowaliśmy płytą silnika. Długo tak by się nie dało jechać – powiedział nestor światowych rajdów. Ale może znów wystartuję w Safari w 2030 roku jako stulatek” – dodał z uśmiechem.

Druga polska załoga Daniel Chwist/Kamil Heller na poszczególnych odcinkach regularnie plasowała się na miejscach 9 lub 12 klasyfikacji generalnej. Po wczorajszym uszkodzeniu zawieszenia spadli na 19. pozycję w swoim debiucie w rajdzie rangi WRC i zajęli ostatecznie 4. miejsce w kategorii WRC3 i 17. w klasyfikacji generalnej.

Pozostali uczestnicy rajdu oraz tysiące fanów wyrażało podziw nad dokonaniem Zasady, który wystartował w rajdzie jako najstarszy zawodnik WRC w historii i gdyby nie pech na ostatnim odcinku przekroczyłby linę mety.

Zapytany wczoraj o start Zasady, Hiszpan Dani Sordo (siódmy w klasyfikacji WRC) powiedział: Sam jego start to już jest zwycięstwo. Zasada już nie musi niczego udowadniać, bo udowodnił w przeszłości jak świetnym jest kierowcą.

Niedzielny etap zakończył Rajd Safari (o całkowitym dystansie 1133,94 km), który wrócił po 19 latach do kalendarza WRC. W klasyfikacji generalnej zwyciężył Sebastien Ogier i Julien Ingrassia.

Oto wypowiedzi czołowych uczestników Rajdu Safari na temat wyczynu Sobiesława Zasady.

Sebastien Ogier (lider w klasyfikacji sezonu, siedmiokrotny mistrz świata WRC) : Wielki szacunek dla Pana Zasady. Z pewnością jest mu ciężko; ja na pewno nie widzę się na jego miejscu za 50 lat.

Elfyn Evans (3. w klasyfikacji WRC) : To niesamowite, że Zasada bierze udział w tym rajdzie. Nie sądzę, że ja będę jeszcze startował mając 91 lat. Ale jego start to może być inspiracja i mam nadzieję, że wszyscy tutaj będziemy w tak świetnej formie w jego wieku.

Takamoto Katsuta (4. w WRC) : Nawet dla osób tak młodych jak my, ten rajd jest potwornie ciężki i fizycznie, i mentalnie. Na pewno to jest wielkie wyzwanie dla Sobiesława Zasady, ale z tego, co widzę, on radzi sobie bardzo dobrze. By robić takie rzeczy w takim wieku potrzeba ogromnej pasji i dbania o dobrą kondycję. Ja jestem pełen szacunku dla jego osiągnięć. 

Kalle Rovenpera (6. WRC) : Gdy tylko się o tym dowiedziałem, pomyślałem, że to zwariowany pomysł. Ale teraz widzę, że on naprawdę to robi i to jest coś niesamowitego.

Gus Greensmith (7. WRC) : Udział w tym rajdzie musi być strasznie męczący dla kręgosłupa Pana Zasady, bo wiem jak mnie boli, a jestem przecież od niego o 66 lat młodszy!  Ten rajd jest bardzo trudny. Wielki szacunek! To będzie wielkie osiągnięcie, gdy uda mu się przekroczyć metę, ale już nawet sam tylko start to wielkie wyzwanie, z którym on sobie radzi naprawdę dobrze. Jego udział w Safari pokazuje nam wszystkim, że jak się chce i ma się pasję, to wszystkiego można dokonać. Rajdowcy wraz z wiekiem jeżdżą coraz lepiej, ale pewnie trzeba będzie zwolnić koło sześćdziesiątki… 

Dani Sordo (8. WRC): To wielka przyjemność patrzeć na wyczyny Zasady, który w tym wieku zdecydował się na start. Śledzę jego jazdę i jestem pod wielkim wrażeniem. Życzę, żeby dojechał szczęśliwie do mety. To wielkie wyzwanie dla niego, to bardzo trudny rajd i musi bardzo uważać na siebie. Ale on już nie musi niczego udowadniać, bo udowodnił w przeszłości jak świetnym jest kierowcą. Sam jego start to już jest zwycięstwo. 

26.06.2021 (SOBOTA)

Polskie załogi na półmetku Rajdu Safari

Właśnie zakończył się drugi dzień rajdu po kenijskich bezdrożach. Załoga Zasada/Borysławski konsekwentnie zbliża się do mety, natomiast Chwist/Heller przez problemy z autem musieli zakończyć dzisiejsze trasy wcześniej, ale wracają jutro.

Nestor rajdowego świata, 91-letni Sobiesław Zasada, który startował do dzisiejszego etapu z 24. pozycji w klasyfikacji generalnej (drugiej w klasie RC3), spokojnie i konsekwentnie przemierzał sobotnie oesy, skutecznie realizując swoją taktykę. Dzielnie przejechał wszystkie dzisiejsze próby i na koniec dnia zameldował się na 29. miejscu.

Jadę konsekwentnie w swoim tempie. Rajd słusznie nazywany jest najtrudniejszym na świecie. Dzisiaj kolejny niełatwy dzień, a na domiar złego spadł deszcz i było bardziej ślisko niż na lodzie – powiedział Zasada po powrocie do parku serwisowego.

Dość niefortunnie rozpoczęła załoga Daniel Chwist/Kamil Heller, która uszkodziła zawieszenie Forda Fiesta Rally3 na czwartym kilometrze OS8 Elmenteita (14,67 km). Auto powróciło do parku serwisowego na lawecie. Po rewelacyjnej jeździe na piątkowym etapie wnuk Zasady zajmował 9. miejsce. Pechowa przygoda w sobotni ranek zepchnęła tę załogę na 19. miejsce, ale nasi reprezentanci powrócą do walki  niedzielę.

Finałowy etap będzie mieć w niedzielę postać dwóch pętli w rejonie jeziora Naivasha. Rozpocznie się o godz. 6:26 czasu polskiego od odcinka Loldia 1 (11,33 km), a zakończy około godz. 13:30 czasu polskiego odcinkiem specjalnym Hell’s Gate 2 (10,56 km), który będzie stanowić super stage.

Ceremonia pucharowa jest zaplanowana na godz. 14:00 czasu polskiego w parku serwisowym w Naivasha.

25.06.2021 (PIĄTEK wieczór)

Wyjątkowo trudne trasy Rajdu Safari, Polacy jadą dalej

Piątkowy etap Rajdu Safari (25 czerwca)  przyniósł sporo dramatycznych sytuacji – wiele załóg (w tym z czołówki rajdu) musiało wycofać się z powodu poważnych uszkodzeń aut.

Sobiesław Zasada jechał ze stosunkowo wysokim numerem startowym (36), po trasie bardzo już zniszczonej przez poprzedzające załogi. Problem pojawił się na odcinku specjalnym Kedong (najdłuższym w całym rajdzie – 33 km), w dodatku wyjątkowo trudnym pod względem nawierzchniowym. Już za pierwszym przejazdem tej próby poważnie uszkodzili na niej swe auta m.in. Elfyn Evans (Toyota) i Dani Sordo (Hyundai), zaś Sebastien Ogier stracił tam sporo czasu po uszkodzeniu zawieszenia. Na rozkopanej nawierzchni podczas ponownego przejeżdżania w drugiej pętli warunki były o wiele gorsze i to sprawiło, że Sobiesław Zasada utknął tam w głębokich koleinach, wyżłobionych przez mocniejsze auta.

To jest niewiarygodnie trudny rajd, tak dziurawych dróg jeszcze nie widziałem. Cały czas się jedzie tak, jakby miało się wykończyć samochód, ale wierzę, że to wytrzyma – powiedział Zasada w parku serwisowym

Załoga Sobiesław Zasada/Tomasz Borysławski plasuje się na drugim miejscu w klasie RC3 i na 23. miejscu klasyfikacji generalnej i jutro będzie kontynuować jazdę.

Z kolei debiutanci w rajdach rangi WRC Daniel Chwist i Kamil Heller (Ford Fiesta Rally2) zaimponowali dynamiczną i skuteczną jazdą, dzięki czemu po siedmiu odcinkach specjalnych wśród załóg w autach klasy RC2 ustępują tylko kenijskiej załodze Onkar Rai/Drew Sturrock (Volkswagen Polo Gti R5). W klasyfikacji generalnej plasują się na świetnym 9. miejscu.

– Daniel jedzie bardzo dobrze i wydaje mi się, że ma duże szanse żeby zająć wysokie miejsce w tak trudnym rajdzie – dodał Sobiesław Zasada.

Po groźnej kraksie na szybkiej sekcji OS6 (Kedong 2) odpadł Martin Prokop (Ford Fiesta). Poważnemu wypadkowi na tym samym odcinku uległ też Kenijczyk Tejveer Rai (VW Polo GTI) – jeden z lokalnych faworytów rajdu. Po dachowaniu przez przód został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Nairobi.

Piątkowy etap potwierdził obawy, że tegoroczne trasy nawet dla czołowych uczestników mistrzostw świata WRC są wyjątkowo trudne. Na każdym oesie zachodziła konieczność nadawania czasów dla licznych załóg, które nie mogły pokonać próby w sportowej rywalizacji.

Sobotni etap afrykańskiego rajdu ma postać dwóch pętli na północ od jeziora Naivasha. Rozpocznie się o godz. 7:08 czasu polskiego od odcinka Elmenteita 1 (14,67 km), a teoretycznie zakończy około godz. 16 czasu polskiego odcinkiem specjalnym Sleeping Warrior 2 (31,04 km).

25.06.2021 (PIĄTEK)

Wczoraj oficjalnie rozpoczął się Rajd Safari, a startujący w nim 91-letni Sobiesław Zasada został najstarszym uczestnikiem Rajdowych Mistrzostw Świata (WRC) w historii.

Czuję się jak senior, ale chciałbym dojechać do mety. Mam nadzieję, że pobiję swój rekord jak skończę 100 lat – powiedział Zasada po zakończeniu pierwszego odcinka specjalnego.

Uroczyste  otwarcie rajdu i start honorowy odbyły się w Nairobi na terenie Kenyatta Convention Center. Prezydent Kenii, Uhuru Kenyatta powitał sportowców i wyraził dumę, że po dziewiętnastu latach Rajd Safari powrócił do kalendarza WRC. Podczas startu honorowego prezydent Kenii serdecznie uścisnął dłoń polskiemu kierowcy, a Jean Todt, prezydent Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA), w przyjacielskim geście zapiął Zasadzie pasy bezpieczeństwa.

Po oficjalnym starcie zawodnicy przejechali na pierwszy odcinek specjalny rajdu, rozegrany na pokrytej wulkanicznym pyłem trasie na peryferiach Nairobi. Gdy tylko w tumanach kurzu pojawił się Ford Zasady, podekscytowani kibice wykrzykiwali jego nazwisko. Emocje, które towarzyszyły przejazdowi Zasady, były na równie wysokim poziomie jak podczas przejazdu najlepszych kierowców na czele z Sebastianem Ogierem.

Dotychczasowym najstarszym rajdowcem świata był Norweg Leif Vold-Johansen, który przejechał Rajd Monte Carlo w 1994 roku jako 82-latek.

Startowi Zasady sporo uwagi poświęca kenijska prasa, doceniając wysiłek i formę polskiego zawodnika. Budzi też duże zainteresowanie Kenijczyków, którzy traktują Rajd Safari jako wielkie święto.

To nadzwyczajna inspiracja dla nas wszystkich, jesteśmy pod wielkim wrażeniem tego wydarzenia i ściskamy za mistrza Zasadę kciuki tak samo, jak za naszych lokalnych kierowców – powiedziała Nyokabi Muthama, bizneswoman z Nairobi, która przyszła na ceremonię otwarcia.

Dla legendy polskiego motosportu jest to dziewiąty start w tej imprezie – pierwszy odbył się w 1969 r. Trzy lata później osiągnął swój najlepszy wynik na wschodnioafrykańskich trasach zdobywając drugie miejsce. Ostatni raz startował w 1997 r., gdy wraz z żoną Ewą zajęli drugie miejsce w grupie N. W tym roku jedzie z pilotem Tomaszem Borysławskim za kierownicą Forda Fiesty ST RC3.

Pierwszy Rajd Safari odbył się w 1952 r. pod nazwą Rajd Koronacyjny; było to w roku, w którym na tron wstąpiła brytyjska królowa Elżbieta II, a Kenia wciąż była kolonią brytyjską.

We właśnie rozpoczętej imprezie bierze udział 58 załóg, w tym 34 załogi z Kenii. Rajd potrwa do niedzieli.

Na starcie Rajdu Safari nie zabrakło również naszego drugiego zespołu Daniel Chwist i Kamil Heller w samochodzie Fiesta MK II RC2.